ROP, czyli rozszerzona odpowiedzialność producenta, to prosty mechanizm. Za zbiórkę, sortowanie i recykling opakowań płacą firmy, które te opakowania wprowadzają na rynek. Nie mieszkańcy przez opłatę śmieciową. Polska miała wdrożyć nowy model ROP od 1 stycznia 2026 roku. Nie wdrożyła. Projekt ustawy ogłoszono w połowie sierpnia 2025 roku. Zebrał około 1,5 tys. uwag i do lipca 2026 pozostaje na etapie prac rządowych. Do Sejmu nie trafił. Tymczasem obowiązki, które ROP miał sfinansować, obowiązują dalej.
Na jakim etapie jest projekt
Droga ustawy wygląda tak. Resort klimatu i środowiska przygotował projekt. Przeprowadził konsultacje publiczne i zebrał uwagi. Potem wystąpił o wpisanie dokumentu do wykazu prac rządu. W maju 2026 roku wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska zapowiadała skierowanie projektu do Komitetu Stałego Rady Ministrów.
Co dalej? Projekt musi przyjąć Rada Ministrów i przekazać go do Sejmu. Tam dopiero zaczyna się właściwa ścieżka parlamentarna: trzy czytania, prace komisji, Senat, podpis prezydenta, publikacja. Ustawy tej wagi dają jeszcze firmom czas na przygotowanie. Liczy się go zwykle w miesiącach.
Jesteśmy więc przed początkiem prac w parlamencie, a nie w ich trakcie. Żadnej oficjalnej daty wejścia w życie nie podano.
Kto płaci za opóźnienie
Najwięcej tracą gminy. I to na dwa sposoby jednocześnie.
Pierwszy: obowiązek bez pieniędzy. Za 2026 rok samorządy muszą przygotować do ponownego użycia i recyklingu co najmniej 56 proc. odpadów komunalnych. Ten poziom będzie rósł do 65 proc. w 2035 roku. Za jego niedotrzymanie grożą kary finansowe. Skąd dziś pieniądze na ten wynik? Głównie z opłat mieszkańców. Mechanizm przenoszący koszt na producentów opakowań po prostu nie działa.
Drugi: utrata najlepszych odpadów. Od 2026 roku gminy nie raportują opakowań przejętych przez system kaucyjny. Butelki PET i puszki wyszły z gminnego bilansu. A to materiał najłatwiejszy do recyklingu, który najmocniej podbijał statystykę. Obowiązek osiągnięcia poziomu został.
Związek Miast Polskich domaga się dlatego zmiany przepisów i zniesienia kar finansowych dla samorządów. Trudno ten argument podważyć. Gmina odpowiada za wynik, na który ma mały wpływ. Nie decyduje o budowie opakowania. Nie decyduje też o tym, jakie odpady zostają w jej strumieniu.
Co ROP miał zmienić
Sedno modelu jest proste. Firma wprowadza opakowanie na rynek i płaci opłatę zależną od tego, jakie to opakowanie. Im trudniej je przetworzyć, tym wyższa stawka. Ten mechanizm nazywa się ekomodulacją. To on ma realnie zmieniać projektowanie opakowań, bo przekłada cechy materiału wprost na koszt.
Bez ROP zachęta do projektowania pod recykling jest słaba. Wyobraź sobie producenta, który używa opakowania z wielu sklejonych warstw. Sortownia nie umie ich rozdzielić. Mimo to płaci on dziś tyle samo, co firma stosująca opakowanie z jednego materiału. Różnicę w kosztach pokrywa system publiczny.
Presja i tak jednak nadejdzie, tylko z innej strony. Od 12 sierpnia 2026 roku stosuje się PPWR — unijne rozporządzenie o opakowaniach i odpadach opakowaniowych. Od 1 stycznia 2030 roku wymaga ono projektowania opakowań pod recykling. Szczegółowe kryteria mają powstać w aktach delegowanych do 1 stycznia 2028. Rozporządzenie unijne działa bezpośrednio. Nie musi czekać, aż polska ustawa o ROP zdąży wejść wcześniej.
Co robić w tej niepewności
Jedna praca opłaca się firmom niezależnie od terminu ustawy: uporządkowanie danych o własnych opakowaniach. Masa sztuki, materiał, budowa, możliwość recyklingu w istniejących zakładach, udział recyklatu, czyli tworzywa odzyskanego z odpadów. Te informacje będą potrzebne przy ROP, przy PPWR i w każdej rozmowie z kontrahentem.
Ostrożnie też z liczbami, które krążą w branży jako „przyszłe stawki ROP”. Dopóki nie ma ustawy i aktów wykonawczych, to tylko szacunki. Kto buduje budżet na cudzej prognozie podanej jako fakt, ten zwykle kończy na tłumaczeniu się z rozjazdu.
Często zadawane pytania
Czy ustawa o ROP obowiązuje w Polsce?
Nie. Nowy model rozszerzonej odpowiedzialności producenta miał wejść w życie 1 stycznia 2026 roku. Projekt ustawy pozostaje jednak na etapie prac rządowych i do lipca 2026 nie trafił do Sejmu.
Czym jest ekomodulacja opłat?
To zasada, według której opłata producenta zależy od cech opakowania. Opakowania trudne do recyklingu mają wyższą stawkę niż łatwe. Ma to zachęcać firmy do zmiany konstrukcji opakowań.
Dlaczego gminy protestują przeciw sankcjom za poziomy recyklingu?
Bo odpowiadają za wynik, na który mają mały wpływ. Nie decydują o budowie opakowań. Od 2026 roku nie raportują też odpadów przejętych przez system kaucyjny, czyli materiału najłatwiejszego do recyklingu.
Przeczytaj też
- ROP 2026 — nowe stawki opłat dla producentów
- Ekoprojektowanie opakowań — standard ESPR w praktyce
- Gospodarka o obiegu zamkniętym — na czym naprawdę polega
Źródła: komunikaty Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz relacje z prac nad projektem ustawy wdrażającej ROP (2025–2026); stanowisko Związku Miast Polskich; ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach; rozporządzenie (UE) 2025/40 (PPWR).
