Prawo i regulacje

Od 21 listopada nie wywieziemy odpadów tworzyw poza OECD

Zakaz eksportu odpadów tworzyw z UE do krajów spoza OECD wchodzi 21 listopada 2026. Od maja działa DIWASS. Co to znaczy dla firm i dla europejskich mocy przerobowych.

Od 21 listopada nie wywieziemy odpadów tworzyw poza OECD

21 listopada 2026 roku Unia Europejska zamknie jedną z najstarszych dróg pozbywania się odpadów z plastiku. Od tego dnia nie wolno ich wywozić do krajów spoza OECD. OECD to Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju — grupa najbogatszych państw świata. Przez dziesięciolecia część europejskiego plastiku płynęła do Azji Południowo-Wschodniej. Tam trafiała do przetwórni o bardzo różnym poziomie. W gorszym scenariuszu lądowała na nielegalnych wysypiskach. Nowe unijne przepisy o przewozie odpadów robią z tym porządek. Stawiają jednak Europę przed zadaniem, przed którym dotąd uciekała. Musi zająć się własnymi odpadami u siebie.

Co się zmienia i kiedy

Rozporządzenie (UE) 2024/1157 weszło w życie 20 maja 2024 roku. Jego przepisy startują jednak etapami. Trzy daty liczą się w praktyce.

  • 21 maja 2026 — zaczęła obowiązywać większość przepisów poza eksportowymi. Ruszył też DIWASS. To cyfrowy system, w którym zgłasza się przewozy odpadów wewnątrz Unii. Zastąpił papierowy obieg dokumentów.
  • 21 listopada 2026 — wchodzi zakaz wywozu odpadów z tworzyw sztucznych z UE do krajów spoza OECD.
  • 21 maja 2027 — zaczynają obowiązywać ostrzejsze zasady wywozu innych odpadów niż niebezpieczne do krajów spoza OECD.

Jeszcze wcześniej, od 1 stycznia 2025 roku, obowiązują nowe zasady dla elektroodpadów. Wdrażają one klasyfikację konwencji bazylejskiej. To międzynarodowa umowa, która porządkuje handel odpadami między krajami.

Jak duży jest ten eksport

Eksport to nie margines. W samym kwietniu 2026 roku z Unii do krajów spoza OECD wypłynęło około 67 mln kilogramów odpadów plastikowych. Tyle w jeden miesiąc. Według szacunków po wejściu zakazu w Unii zostanie do zagospodarowania od 500 do 800 tysięcy ton rocznie.

Czy to dużo? Sporo, ale niekoniecznie dramatycznie dużo. Dla porównania: w 2023 roku zakłady recyklingu w UE mogły przerobić około 13,2 mln ton tworzyw. Problem leży gdzie indziej. Te możliwości się kurczą. Do końca 2025 roku ubyło ich mniej więcej milion ton. To tyle, ile wynosi cała moc przerobowa Francji.

Dlaczego europejskie zakłady się zamykają

Odpowiedź jest zaskakująco prosta. Z technologią nie ma wiele wspólnego. Recyklat, czyli tworzywo odzyskane z odpadów, konkuruje na rynku z tworzywem pierwotnym. To pierwotne powstaje z ropy i gazu. Jest dziś tanie, bo fabryki petrochemiczne, głównie w Chinach, produkują go o wiele za dużo. Przy takich cenach recyklat przegrywa cenowo.

Zakład recyklingu musi zebrać odpad, posortować go, umyć, rozdrobnić i przerobić na granulat. Każdy etap kosztuje. Producent tworzywa pierwotnego prowadzi jedną wielką, ciągle pracującą instalację. Przy dzisiejszych cenach ropy i gazu ta różnica przeważa nad wszystkimi argumentami za środowiskiem.

Branża opisuje to jednym zdaniem. Recyklerzy nie są w stanie sprzedać swojej produkcji po cenach, które pokryłyby koszty zbiórki, sortowania i przetwarzania. To nie jest więc problem gospodarki odpadami. To problem przemysłu i jego opłacalności.

Co zakaz zmieni w praktyce

Intuicja podpowiada prosty scenariusz. Odpad zostaje w Europie, recyklerzy dostają więcej surowca, sytuacja się poprawia. Rzeczywistość jest bardziej złożona.

Za granicę jechało głównie to, czego nikt tutaj nie chciał. Materiał dobrej jakości — czyste, jednorodne frakcje — bez trudu znajdował kupca w Europie. Wywożono strumienie mieszane i brudne, trudne do przerobu. Zakaz eksportu nie poprawi ich jakości. Odpadów do zagospodarowania będzie więcej. Dobrego recyklatu — niekoniecznie.

Wzrośnie presja na dobre sortowanie u źródła. Im czystsze odpady wychodzą z domu czy zakładu, tym mniej kłopotliwych resztek zostaje na końcu. To dotyczy każdego, kto segreguje śmieci. Twoja segregacja to nie symboliczny gest. Realnie decyduje o tym, czy dana partia trafi do recyklingu, czy do spalarni.

Część mocy trzeba dopiero zbudować. Tu wchodzi recykling chemiczny. Ta technologia radzi sobie z materiałem zbyt brudnym dla zwykłego recyklingu mechanicznego. W Europie zapowiedziano lub buduje się około 65 takich projektów. Razem mają przerabiać blisko 2,8 mln ton rocznie. To jednak wciąż zapowiedzi. Realne uruchomienia idą znacznie wolniej, a kilka głośnych instalacji już zamknięto.

Co to znaczy dla firm w Polsce

Twoja firma wytwarza odpady z tworzyw i oddaje je pośrednikowi? Sprawdź, dokąd ten materiał naprawdę trafia. Po listopadzie drogi eksportu poza OECD znikną. Pośrednik, który żył z wywozu, może przestać odbierać odpady. Może też mocno podnieść cenę usługi.

Firmy kupujące recyklat powinny z kolei liczyć się z przetasowaniem wśród dostawców. Część zakładów ratowała swój bilans sprzedażą gorszych frakcji za granicę. Ten kanał stracą. O ciągłość dostaw na 2027 rok warto zapytać teraz, a nie w grudniu.

Często zadawane pytania

Od kiedy obowiązuje zakaz eksportu odpadów tworzyw poza OECD?

Od 21 listopada 2026 roku. Zakaz wynika z rozporządzenia (UE) 2024/1157 o przewozie odpadów. Większość przepisów tego aktu obowiązuje od 21 maja 2026 roku.

Czy zakaz obejmuje wywóz odpadów do krajów Unii Europejskiej?

Nie. Zakaz dotyczy tylko wywozu do krajów spoza OECD. Przewozy wewnątrz Unii i do krajów OECD mają osobne zasady. Od 21 maja 2027 roku wchodzą ostrzejsze wymogi dla eksportu poza OECD.

Czym jest DIWASS?

To cyfrowy system do zgłaszania przewozów odpadów. Ruszył 21 maja 2026 roku. Zastępuje papierowy obieg dokumentów przy transportach odpadów wewnątrz Unii Europejskiej.

Ile odpadów tworzyw Unia wywoziła poza OECD?

W kwietniu 2026 roku było to około 67 mln kilogramów w jeden miesiąc. Szacuje się, że po wejściu zakazu w Unii zostanie do zagospodarowania od 500 do 800 tysięcy ton rocznie.

Przeczytaj też

Źródła: Komisja Europejska — rozporządzenie (UE) 2024/1157 o przemieszczaniu odpadów; dane o wolumenach eksportu i zdolnościach przerobowych za analizą rynkową z lipca 2026; zestawienie projektów recyklingu chemicznego w Europie (EUWID, październik 2025).

Robert Karbowy
Autor

Kierownik jakości, Plastic Trader

Robert Karbowy — technolog tworzyw sztucznych z ponad 15-letnim doświadczeniem w branży recyklingu. Kierownik działu jakości w Plastic Trader, gdzie odpowiada za procedury audytu i kontrolę jakości surowca wtórnego oraz zgodność z normami ASTM, ISO i EFSA food-grade. Współpracuje z akredytowanymi laboratoriami i uczestniczy w pracach nad standaryzacją procesów recyklingu mechanicznego i chemicznego. Specjalizuje się w recyklingu PET, HDPE, PP oraz opakowaniach wielomateriałowych. Publikuje praktyczne analizy rynku recyklingu, regulacji ROP, ESPR i gospodarki obiegu zamkniętego.

PETHDPEPPASTMISOEFSA food-gradeROPESPR